
Polska starzeje się szybciej, niż system ochrony zdrowia nadąża to obsłużyć. Już dziś osoby starsze stanowią sporą i wciąż rosnącą część populacji, a w kolejnych latach ich udział będzie dalej wyraźnie przybierać na sile. Tymczasem liczba lekarzy, którzy potrafią kompleksowo zaopiekować się starszym pacjentem, rośnie w tempie, które trudno nazwać nadążającym.
Liczby mówią same za siebie. Geriatrów w Polsce pracuje bardzo niewielu, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców to jeden z najniższych wskaźników w Europie, wyraźnie odstający od krajów takich jak Wielka Brytania, Niemcy czy Szwecja. Krajowy konsultant w dziedzinie geriatrii, prof. Tomasz Targowski, szacuje, że realne zapotrzebowanie na specjalistów jest kilkukrotnie wyższe niż obecna liczba czynnych zawodowo geriatrów.
Problem pogłębia geografia. Dostęp do geriatry jest skrajnie nierówny - w wielu powiatach nie ma go wcale, a łóżka i poradnie geriatryczne skupione są głównie w kilku większych ośrodkach. W badaniach wśród dyrektorów placówek medycznych brak geriatrów wskazywany jest jako jeden z najczęściej zgłaszanych deficytów kadrowych, zaraz obok ginekologii i pulmonologii.
Sam napływ nowych specjalistów jest wolny, a spośród miejsc szkoleniowych w tej dziedzinie znaczna część regularnie pozostaje nieobsadzona. Powodów jest kilka: niska wycena świadczeń geriatrycznych przez NFZ, brak oddziałów geriatrycznych w wielu województwach (co zmusza przyszłych specjalistów do wyjazdu na specjalizację do innego regionu) oraz ogólnie niska rozpoznawalność tej dziedziny wśród studentów medycyny w porównaniu z bardziej "widocznymi" specjalizacjami.
Efekt? Ciężar opieki nad seniorami spada dziś głównie na lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy – mimo dobrego przygotowania – zwyczajnie nie mają czasu na kompleksową ocenę starszego pacjenta: jego pamięci, nastroju, sprawności czy ryzyka upadków. To właśnie te obszary są domeną geriatrii, a ich pominięcie kosztuje system później znacznie więcej.
Skoro na systemowe zmiany (lepsza wycena świadczeń, więcej oddziałów, atrakcyjniejsze warunki rezydentury) trzeba będzie poczekać, placówki, które już dziś chcą zabezpieczyć się kadrowo, powinny działać aktywnie, zamiast czekać na zgłoszenia kandydatów:
Medfile Praca to portal ogłoszeniowy skierowany wyłącznie do branży medycznej – miejsce, w którym lekarze, pielęgniarki i inni specjaliści szukają pracy, a placówki medyczne publikują oferty zatrudnienia. W przeciwieństwie do ogólnych serwisów rekrutacyjnych, portal koncentruje się na specyfice rynku medycznego: umożliwia filtrowanie ofert według specjalizacji, formy zatrudnienia (etat, kontrakt, współpraca) czy lokalizacji.
Dla specjalistów, w tym geriatrów, oznacza to szybszy dostęp do ofert dopasowanych do ich kwalifikacji, bez przekopywania się przez setki ogłoszeń z innych branż, oraz możliwość porównania realnych warunków proponowanych przez różne placówki w kraju.
Dla placówek medycznych to z kolei sposób na dotarcie bezpośrednio do grupy odbiorców, która faktycznie szuka pracy w medycynie – co przy tak wąskiej i deficytowej specjalizacji jak geriatria ma kluczowe znaczenie. Zamiast czekać na zgłoszenia z ogłoszenia zagubionego wśród ofert z zupełnie innych sektorów, placówka trafia bezpośrednio do zainteresowanej grupy zawodowej, co realnie skraca czas rekrutacji.
Braku geriatrów nie da się nadrobić z dnia na dzień, to efekt lat zaniedbań systemowych, niskiej wyceny świadczeń i ograniczonej liczby miejsc specjalizacyjnych w niektórych regionach. Placówki, które już dziś inwestują w aktywne poszukiwanie kandydatów i korzystają z dedykowanych kanałów rekrutacyjnych, takich jak praca.medfile.pl, mają jednak realną szansę wyprzedzić konkurencję w walce o tę deficytową kadrę.